Przychodzę do was z obrzeży, z półświata, dyszę odrazą do życia bez zasad. Dyszę milczeniem co mą wsciekłość tłumi i krzyczę krzykiem co wywraca trumny...
Blog > Komentarze do wpisu
Opuncja, zwana figą indyjską

Opuntia ficus-indica jest oczywiście rośliną z rodziny kaktusowatych. Daje jadalne owoce o zabarwieniu skórki w zależności od odmiany: zółtym, pomarańczowym lub czerwonofioletowym oraz zabarwieniu miąższu: żółtym, różowym lub czerwonym. Stąd rozbieżność kolorystyczna w kupowanych np. surowych owocach barwy różowej, a sokiem z ich dodatkiem, barwy żółtej lub żółtozielonej (http://swinka.blox.pl/2006/11/kolorki-na-jezorki.html#ListaKomentarzy). Tajemnica koloru soku polega zapewne na wykorzystaniu w produkcji napoju owoców o jasnym kolorze ich miąższu.

Kilka ciekawostek na temat:

Opuncja pochodzi z Ameryki Środkowej i Meksyku, gdzie od dawna była uprawiana przez miejscowych Indian ze względu na właśnie smaczne owoce. Przed wprowadzeniem uprawy zbóż, owoce opuncji były jedną z podstaw wyżywienia ówczesnych mieszkańców Meksyku.

Jest wysokim kaktusem, dorastającym nawet do 4 metrów wysokości. Ma silnie spłaszczone pędy elipsoidalnego kształtu, pokryte kolcami. Kwiaty dość efektowne, jak to bywa u większości kaktusów, koloru żółtego, o promienistej budowie. Owoce z botanicznego punktu widzenia są typu jagody, z mnóstwem małych czarnych pesteczek, kształtem zbliżone do gruszki, o niejadalnej skórce pokrytej sporą ilością niewidocznych, cieniutkich kolców. Z tego też powodu owoce opuncji zbiera się w rękawicach, za pomocą specjalnych nożyc, a nastepnie ściera się kolce wiechciem słomy lub specjalnymi szczotkami. Zadzierzyste kolce wbite w skórę palca powodują swędzenie i ból trwający kilka dni. Oczywiście wyhodowano także odmiany pozbawione tego przykrego dodatku, zarówno na skórce owocu, jak i pędach. Owoce są w smaku bardzo słodkie i dość duże; ważą średnio od 70 do 300 gramów, również w zależności od odmiany, ale nie tylko. Niektóre odmiany opuncji zawierają także w swoim miąższu drobne kryształki szczawianu wapnia, co już niekoniecznie bywa korzystne dla zdrowia spożywających. A spożywać owoce opuncji można na świeżo lub duszone, a także w przetworach. Owoce są trwałe, wytrzymują transport i można je przechowywać przez kilka tygodni (cecha niebardzo charakterystyczna dla większości egzotycznych owoców). Jednak jako owoc deserowy oraz znaczenie handlowe, głównie ze wzgledu na uciążliwość w konsumpcji kolczastych odmian, mają niewielkie. Po spożyciu owocu opuncji zabarwionego na ciemniejszy kolor (miąższ) może wystąpić takie samo zabarwienie moczu, oczywiście nieszkodliwe, jak w przypadku swojskich buraczków ćwikłowych.

Opuncja została sprowadzona i rozprzestrzeniona na wielu obszarach cieplejszych krajów Europy, Afryki, Azji i Australii, gdzie bywa uprawiana lub też stała się uciążliwym chwastem. Szczególnie dużo opuncji uprawia się w południowych Włoszech, a zwłaszcza na Sycylii, gdzie jej owoce są bardzo lubiane. Jest poza tym pierwszą rośliną, która wkracza na surową, nie zwietrzałą jeszcze lawę na zboczach Etny. W tamtejszych warunkach roślina zachowuje swój naturalny cykl rozwojowy, czyli kwitnie na przełomie maja i czerwca, a pierwsze owoce pojawiają się już w sierpniu i wrześniu. Jednakże z powodu letnich upałów oraz suszy jej owoce są wówczas małe (70 g), zawierające dużo nasion (pestek) i ogólnie niezbyt smaczne. Zatem cykl produkcyjny na plantacjach opuncjowych na Sycylii wyglada tak, iż wiosną usuwa się zawiązki kwiatów. Powoduje to powtórzenie kwitnienia pod koniec lipca, a owocowanie zaczyna się w tym wypadku w październiku i trwa do początków grudnia. Dzięki porze deszczowej owoce są znacznie smaczniejsze i większe (250-300 g).

Opuncja rozmnaża się bardzo szybko, ponieważ może rosnąć na najbardziej nawet nieurodzajnym podłożu, jest wytrzymała na suszę, a odłamane części jej pędów ukorzeniają się bardzo szybko. Spowodowało to, iż w wielu rejonach, do których została sprowadzona, stała się trudnym do zniszczenia chwastem. Najbardziej znany jest tu przykład Queensland w Australii. Miała tam stanowić rodzaj naturalnych ogrodzeń (żywoploty), a jednocześnie dostarczać owoców. Kaktusika sprowadzono do Queensland w 1850 roku, a już w 1930 rosła na większości pastwisk dla bydła oraz na ponad 30 milionach najbardziej urodzajnych uprawnych ziem Australii. Obszar ten stał się stracony dla rolnictwa, ponieważ na tereny pokryte opuncją nie wejdzie ani człowiek, ani zwierzę. Ten błąd ekologiczny naprawiony został także przy użyciu sił natury, a mianowicie sprowadzono z kolei do Queenslandu motyla, którego gąsienice odżywiają się pędami tej rośliny. W kilka lat później po opuncji nie zostało śladu w Australii; został natomiast w miejscowości Boonarga (Queensland) pomnik wzniesiony przez wdzięcznych farmerów dzielnemu motylowi.

Ξ.Τ.

Na podstawie: Eliza Lamer-Zarawska "Owoce egzotyczne", Wydawnictwo Astrum, Wrocław 1996


piątek, 24 listopada 2006, ksanthos_trelos
TrackBack
TrackBack URL wpisu: